wtorek, 2 października 2012

Imagine 1D "Live While We're Young" cz.4

***
-Dzięki Louis :)- Powiedziałam, kiedy granatowy Jeep Louisa zatrzymał się na parkingu.
-Spoko.-Lou wyszedł z auta, przeszedł przed maską i  udając dżentelmena otworzył mi drzwi auta. Kłaniając się sztucznie zaśmiał się. Jego śliczny śmiech zaraził mnie i nie mogąc się oprzeć, także roześmiałam się.
-Uspokój się, głupku.- Powiedziałam czule.-Śpieszę się.- Przejechałam swoją dłonią po jego gładkich włosach, a on zrobił minę szczeniaczka prosząc o więcej.
-Hahahahahaha, nie żartuj sobie, jesteś już duży, przeżyjesz.
-Hahahha, no mam nadzieję.-Powiedział. Poszłam w stronę wejścia głównego na uczelnię, ale  coś mnie skusiło, żebym się odwróciła. Zrobiłam to  i zobaczyłam Lou. Stał cały czas w tej samej pozycji-patrzył się na mnie. Dzieliło nas jakieś 100 metrów. Stanęłam na schodach podtrzymując się poręczy. Pobiegłam w stronę chłopaka, wyglądał na zdziwionego, ale kiedy byłam już blisko niego, uśmiechnął się i rozłożył ręce, żebym mogła się do niego przytulić. Wbiegłam w jego ramiona, a on oparł się o auto. Po policzku poleciała mi łza. Z trudem wypowiedziałam słowa:
-Louis... Tęskniłam za tobą... <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz