Cześć wszystkim Directionerom!
Jestem Ania, mam
13 lat, jestem fanką Michaela Jacksona, ale ostatnio jedna dziewczyna
(współautorka tego bloga, którą jeszcze poznacie) wciągnęła mnie w
1D-FAZZĘ- tak to sobie nazywamy :>
One Direction poznałam
niedawno, bo dopiero w maju. Oczywiście, wcześniej coś obiło mi się o
uszy, ale nie zwracałam na to większej uwagi. 1D było wszędzie. Na
bestach, kwejku, fejsie, twitterze, w TV, nawet moje koleżanki jarały
się "What makes you beautiful". (Przyznam się wam, że nigdy nie
słyszałam tej piosenki w radiu :P)
Przyjechałam do koleżanki na
majówkę, a ona powiedziała, że pokaże mi, która piosenka się jej podoba.
Jak zwykle, z charakterystycznym dla siebie optymizmem odpowiedziałam,
że chętnie posłucham, a ona puściła mi znaną skądś piosenkę. Nie znałam
ani tytułu, ani wykonawcy, ale czułam się tak, jakbym słyszała ją po raz
1655135168262687.
Nie wytrzymałam i spytałam:
-Ola, powiedz mi, kto to śpiewa?
Ola, jako wielka miłośniczka koni i wszystkiego co z nimi związane nie
za bardzo interesowała się karierą muzyczną przeróżnych zespołów,
dlatego na moje pytanie odpowiedziała:
- Jakiś tam "Dizajrekszon".
-Yyyy, chyba raczej One Direction- odparłam, nie będąc do końca pewna tego, co powiedziałam.
-Tak, chyba tak. Fajna nuta, nie?
-Nooo, wiesz? Znam ją, ale nie wiem skąd... :)
-Pewnie Sylwia ci puszczała...
-Może...Kto wie?
Po powrocie do domu wsiadłam na laptopa, odebrałam spamy zrobione przez
moich kochanych znajomych i wreszcie wpisałam w wyszukiwarkę YouTube te
słowa:
One Direction
Podłączyłam słuchawki, poczekałam,
aż filmik mi się załaduje, kliknęłam "Play" i... Przez 3 minuty i 27
sekund siedziałam nieruchomo przed ekranem monitora i gapiłam się w te
piękne twarze, ciała i oczywiście krajobrazy ;)
Tak, czy tak,
jarałam się Jacksonem (z resztą nadal się jaram), a One Direction zawsze
było jakoś z boku. Jako przyjaciółka Directionerki miałam zaliczone
wszystkie ich teledyski, koncert na DVD, wszystkie videodiary...
Ale teraz wszystko się zmieniło. Od kiedy 1D wydali swój singiel z
teledyskiem "Live While We're Young", stałam się Directionerką. [z czego
ucieszyła się Sylwia]
Razem z nią będziemy tu pisać imaginy
właśnie o One Direction. Chociaż jest ich już pełno, postaramy się, żeby
nasze były wyjątkowe. Prosto z serca, prawdziwe, nieudawane, pisane z
myślą o chłopakach.
Dziękuję, za to, że jesteście, pamiętajcie o trzymaniu się razem bez względu na wszystko.
Pozdrawiam was wszystkie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz